Jest w Internecie takie fajne miejsce – Alluress.com. Skupia się ono na wszystkim, co jest potrzebne, aby prowadzić salon fryzjerski, oferując zarówno niezbędne kosmetyki jak i sprzęt do pielęgnacji włosów. Jest tutaj też Barber Shop, czyli kącik dla barberów. Ale zaraz, czy termin ten nie oznacza po angielsku po prostu „fryzjera”? Otóż nie do końca. Barberzy co prawda pracują z włosami, ale od fryzjerów odróżnia ich kilka rzeczy.

Krótka historia barberów

Mężczyzna u fryzjeraBarberzy istnieją na świecie już od ponad 5000 lat. W Polsce nazywani byli balwierzami, cyrulikami lub golibrodami, dziś te piękne terminy zostały wyparte przez nazwę anglosaską. Barberzy tradycyjnie działali jako dentyści i chirurdzy, zajmowali się również przykładaniem pijawek innymi drobnymi zabiegami medycznymi. Na przestrzeni lat barberzy zaczęli rezygnować z zajęć medycznych i zaczęli ciąć włosy. Historia barberów jest więc pełna ciekawych faktów i interesujących informacji. Kto dzisiaj zdaje sobie sprawę z tego, że barberzy byli kiedyś uważani za pracowników służby zdrowia? Dzisiaj nie mają z nią już nic wspólnego, a w barberowym dziale na https://alluress.com/ nie znajdziemy pijawek, tylko kosmetyki i sprzęt do pielęgnacji włosów (w tym bród i wąsów).

Czy barberzy są dla mężczyzn a fryzjerzy dla kobiet?

Niektórzy mężczyźni wolą chodzić do barberów, ponieważ ich przybytki mają zwykle „męski klimat”. W przeciwieństwie do salonów fryzjerskich, mają uproszczony wystrój i wielu pracowników płci męskiej. Nie oznacza to oczywiście, że kobiety nie są mile widziane w salonach barberów. Jednak większość kobiet decyduje się pójść do fryzjera. Barberzy są przeszkoleni w przycinaniu włosów w raczej prostych stylach. Nie farbują włosów ani nie stosują skomplikowanych technik cięcia. Mężczyźni, którzy chcą mieć pofarbowane włosy lub marzą o wyszukanej, modnej fryzurze, zwykle chodzą do fryzjerów.

Podział ten ostatnimi czasy pogłębia jeszcze bardziej fakt, że barberzy wyspecjalizowali się również w zajmowaniu się męskim zarostem.

Kategorie: Usługi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *